• facebook
  • rss
  • Tragiczna gwiazdka

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 01/2013

    dodane 03.01.2013 00:00

    Przasnyszanie uczcili 70. rocznicę egzekucji członków sztabu obwodu AK.

    To było przed południem 17 grudnia 1942 r. Mieszkańcy zostali spędzeni na rynek. Tam gromadzący się tłum zobaczył naprędce budowaną szubienicę. Około godz. 11 przywieziono skazanych na śmierć członków sztabu Okręgu Przasnysz Armii Krajowej. Byli to: ppor. Zenon Kiembrowski ps. Konrad – komendant; jego zastępca, a po aresztowaniu następca Władysław Otłowski ps. Woyna, Edmund Zdanowski ps. Maks – szef wywiadu, Marian Arct ps. Luty – szef łączności oraz Maria Kaczyńska, która kierowała komórką Biura Informacji i Propagandy. Wraz z innymi żołnierzami Polski Podziemnej zostali oni aresztowani w wyniku zdrady jednego z konspiratorów.

    Teraz z podniesionymi głowami i z dumą na pobladłych twarzach, bez śladu przygnębienia lub strachu stanęli pod szubienicą. Z nikim nie pozwolono im się wcześniej spotkać, dlatego w tym właśnie momencie wypowiadali swe ostatnie słowa, skierowane przede wszystkim do rodzin. Władysław Otłowski krzyknął do żony: „Wychowaj syna na dobrego Polaka. My szczęśliwi, bo my już wolni”. Maria Kaczyńska, patrząc na stryczek na szyi, powiedziała: „Nigdy w życiu nie miałam takich pięknych korali”. Aby niejako przerzucić na Polaków część odium zbrodni, okupanci zmusili do udziału w egzekucji sołtysów z okolicznych wsi. To oni mieli wytrącić stołki spod nóg skazanych. Ci jednak, aby do tego nie dopuścić, sami zeskoczyli z taboretów, krzycząc wcześniej: „Niech żyje Polska!”. Ks. Kazimierz Gwiazda udzielił im z daleka absolucji. Zebrany tłum upadł na kolana. Ta i podobne egzekucje, które tego samego dnia odbyły się również w Pułtusku, Ciechanowie i Mławie, miały zastraszyć i sterroryzować polskie społeczeństwo na północnym Mazowszu. W 70. rocznicę smutnych wydarzeń zorganizowano spotkanie muzealne z cyklu „Przasnyskie portrety”. Prelekcję poświęconą egzekucji i postaciom zamordowanych wygłosił regionalista Jan Chmielewski. W przasnyskiej farze została odprawiona w ich intencji Msza św. Bardzo przejmującym momentem nabożeństwa było odczytanie fragmentu wspomnieniowej książki Michała Otłowskiego, syna jednego ze straconych. On sam zabrał głos podczas apelu pamięci przy pomniku w miejscu egzekucji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół