• facebook
  • rss
  • Obrazy minionego świata

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 50/2012

    dodane 13.12.2012 00:00

    Galeria Towarzystwa powstała w pomieszczeniach plebanii parafii św. Marcina.

    Czujemy się wszyscy trochę jak młode małżeństwo, które dostaje mieszkanie i zaczyna je urządzać – żartuje Stanisław Augustyniak, wiceprezes GTPT. I chociaż członkowie towarzystwa są już głównie w wieku emerytalnym, to trzeba przyznać, że zapału i zaangażowania im nie brakowało.

    Po pięciu tygodniach ich ciężkiej pracy w pomieszczeniach dawnej pralni w budynku plebanii powstała przytulna galeria. Nosi nazwę „Zapiecek”, bo jest tu wielka, czynna kuchnia węglowa. Każdy kawałek ściany w dwóch salkach i korytarzu został już wykorzystany do wyeksponowania prac członków towarzystwa, m.in. obrazów olejnych, rzeźb i pasteli. Są nawet obrazki zrobione metodą filcowania, których autorką jest plastyczka i fotografik Ewa Polańska.

    Wiele z tych prac utrwala dawne tradycje i taki obraz wsi, który już przeminął. Takie są choćby obrazy Teresy Wojno. – W szkole średniej miałam nauczycielkę, która wpajała nam zamiłowanie do tradycji regionalnej, uczyła nas kujawiaków, oberków, mazurków. Kiedy rozpoczęłam pracę w Sannikach, zetknęłam się z wycinanką ludową i poświęciłam jej 30 lat pracy. Po przejściu na emeryturę zaczęłam malować to, co mam jeszcze w pamięci – wspomina pani Teresa.

    Co to za tematy? Chociażby kolędnicy, noc świętojańska czy tradycja topienia marzanny. W pracach pana Stanisława pojawiają się z kolei wozy konne czy żniwiarze z kosą. To świat coraz mniej znany najmłodszemu pokoleniu. – Chcemy, żeby nasza galeria była miejscem, które tętni życiem. Wprowadzimy dyżury w soboty i niedziele od godziny 10 do 15, żeby można było przyjść, pooglądać obrazy. Będziemy tu prowadzić warsztaty, zapraszać zaprzyjaźnione zespoły – wyjaśnia pan Stanisław. – To pasjonaci robiący wiele dobrego – mówi ks. Ryszard Kruszewski, proboszcz parafii św. Marcina, który za darmo udostępnił im pomieszczenia na galerię.

    W „Zapiecku” nieprzypadkowo został zaaranżowany kącik z pracami podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej. Pan Stanisław organizuje dla osób niepełnosprawnych różne imprezy. Było już grzybobranie i plener z ogniskiem, a w najbliższym czasie chciałby urządzić dla nich kulig. Artyści cieszą się, że mogą wreszcie na dłużej pokazać swoje prace. Jak mówi Stanisław Augustyniak, kiedy już nada kawałeczkowi drewna życie, to tak się człowiek do niego przywiązuje jak do kogoś najbliższego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół