• facebook
  • rss
  • Perła z Drobina

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Płocki 45/2012

    dodane 08.11.2012 00:00

    – To zabytek, który, oprócz wielkiej wartości artystycznej, mówi nam o wierze, cnotach oraz o miłości w rodzinie i do ojczyzny – podkreślił bp Libera, poświęcając odrestaurowane dzieło sztuki.

    Drobin wydaje się niepozornym miasteczkiem w centrum diecezji. Jest jednak niepowtarzalny, bo słynne piety drobińskie w muzeum diecezjalnym i renesansowe nagrobki w kościele parafialnym urzekają swym pięknem. Teraz zwraca uwagę zwłaszcza odnowiony nagrobek Kryskich.

    – To znak świetności i blasku prastarej diecezji płockiej – podkreślał w czasie uroczystości w Drobinie 30 października bp Piotr Libera. – To perełka naszej architektury, unikatowa pod względem artystycznym, a dla tej ziemi – świętość. To zabytek bezcenny dla renesansu – podkreślał prof. Janusz Smaza, który przez dwa lata prowadził prace konserwatorskie. Zwrócił uwagę, że pierwotnie nagrobek znajdował się w innym miejscu kościoła, był też pokryty polichromią.

    Wzniesiono go niemal 500 lat temu dla Wojciecha Kryskiego, podkomorzego płockiego, i jego rodziców: Pawła i Anny, a wykonał go Santi Gucci. Po Mszy św. biskup na dłuższą chwilę zatrzymał się przy zabytku pełnym łacińskich inskrypcji, detali i symboli. Jak sam podkreślił w homilii, obok wartości artystycznych, nagrobek jest również świadectwem wiary.

    – Wojciech przedstawiony w pozie spoczywającego rycerza, zdaje się wciąż brać udział w dyspucie grona przyjaciół. Nie rozpacza, nie cierpi, nie zapada się w nicość. Renesansowy artysta wyraża w ten sposób głęboką wiarę w życie wieczne. (…) Nad postacią syna widzimy postacie jego rodziców – ze szlachetną godnością zasiadają u mar swojego przedwcześnie zmarłego syna. Dłonie obojga spoczywają na piersiach, wyrażając to, co nadal ich łączy – pietas – miłość rodzicielską i miłość małżeńską. U stóp ojca widnieje hełm, podkreślający jego cnoty rycerskie. (…) W dłoń Anny – dla oddania jej pobożności – rzeźbiarz włożył modlitewnik i (być może) zerwany w bólu różaniec – wyjaśniał biskup. – Dla nas to zaszczyt, że posiadamy nagrobki krewnych św. Stanisława Kostki. Są one prawdziwą ozdobą i chlubą kościoła w Drobinie – mówił w czasie uroczystości proboszcz parafii pw. św. Stanisława BM ks. kan. Andrzej Kucharczyk. Prace konserwatorskie w Drobinie zostały dofinansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół