• facebook
  • rss
  • Z czym swata się wiara?

    Agnieszka Małecka Agnieszka Kocznur

    |

    Płocki 43/2012

    dodane 25.10.2012 00:00

    Spotkania artystyczne, koncerty, minisympozja, modlitwa – to różne odsłony tego zbioru wydarzeń, w który od 27 lat w październiku włączają się instytucje kościelne i kulturalne, płockie stowarzyszenia i szkoły.

    W tym czasie płocczanie mają też okazję spotkać się i posłuchać twórców oraz ludzi nauki, dla których chrześcijaństwo jest ważnym źródłem inspiracji.

    Sakralność i codzienność

    O sakralności i codzienności oraz współczesnej Polsce, która jest metaforą pielgrzymki mówił 16 października Ernest Bryll. W trakcie biesiady poetyckiej autor prezentował swoje wiersze, ale nie brakowało też osobistych wędrówek, wspomnień oraz refleksji na temat życia i religii. Poeta opowiadał także o swoich spostrzeżeniach dotyczących Polaków, wiary i jej nierozerwalności z codziennością.

    – Dla mnie religijność jest ściśle związana z codziennym życiem, nie zostawiam jej w kościele. Wszystko, co sakralne, jest w jakimś stopniu codzienne, i to, co jest powszechne, jest także sakralne. Sakralność i codzienność – jedna od drugiej nie może się oderwać, muszą istnieć razem – mówił poeta. Bryll, przywołując swoje ostatnie książki, wyjaśniał, dlaczego podjął się pisania o pielgrzymce. – To rzecz do głębokiego, intelektualnego przemyślenia. Pielgrzymka jest dla mnie metaforą naszego narodu. Uważam, że dzisiejsza Polska idzie w bardzo zasadniczej pielgrzymce. Wyszliśmy ze sztandarami, trąbiąc, śpiewając, jacy to jesteśmy wspaniali, co my światu nie pokażemy, jacy jesteśmy katoliccy, że takiego chrześcijaństwa nikt nie widział, i jacy jesteśmy silni w gromadzie – mówił. Tymczasem, przekonywał autor, z każdym dniem jest nam gorzej, przeszkadza nam kurz, robi się duszno, a obecność innych zaczyna nam przeszkadzać, aż zaczynamy czuć wzajemną niechęć. Przekonywał, że najważniejszy jest jednak konsensus. – Tym, co trzyma pielgrzymkę, jest „przeprośna górka” – niebywale ważna filozoficznie sprawa. Trzeba się wyspowiadać, ale najpierw przeprosić się wzajemnie, i ten konsensus jest najważniejszy dla naszego społeczeństwa – podkreślał poeta.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół