• facebook
  • rss
  • Płońskie spotkanie po latach

    Dawid Turowiecki

    dodane 03.10.2012 18:30

    Jedna z najbardziej renomowanych szkół średnich w regionie zorganizowała ósmy zjazd swych absolwentów.

    Niektórzy z nich nie widzieli się dobrych kilkadziesiąt lat. Podczas koleżeńskich spotkań w klasach odżyły szkolne wspomnienia. Tyle było do powiedzenia, a mieli na to ledwie trzy dni. VIII Zjazd Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Henryka Sienkiewicza w Płońsku przeszedł do historii.  

    Decyzją siódmego zjazdu, absolwenckie wydarzenie trafiać będzie pod dach placówki z ul. Płockiej, co pięć lat. Wychowankowie uznali bowiem, że dekada to cała wieczność, a oni pragną widzieć się częściej. I zobaczyli się, przede wszystkim starsze pokolenie uczniów ówczesnego ogólniaka. Wielu przyjechało do Płońska, aby na nowo przeżyć sentymentalną podróż w licealne czasy.

    Najpierw była Msza św. w kościele św. Michała Archanioła. Później, z balonami w dłoniach, maszerowali ulicami miasta na podniosłą akademię w kinie. Tam uhonorowano najstarszych z absolwentów: Alinę Gniewkowską i Jerzego Bartkiewicza. Szkolną brać przywitali przewodniczący samorządu uczniowskiego i komitetu organizacyjnego. – Wszystkich nas łączy ta szkoła i wyniesione z niej zasady – mówił do zebranych Andrzej Konstantinow, szef komitetu. – Powracamy do tamtych dni z perspektywy ludzi dojrzałych i wykształconych, ale też z perspektywy ludzi doświadczonych przez życie dodawał.

    Kilkakrotnie ze sceny padały słowa uznania dla obecnego dyrektora placówki im. H. Sienkiewicza Ryszarda Buczyńskiego, który obchodzi 20-lecie pracy na tym stanowisku. – Ziarno zasiane w przeszłości teraz owocuje – zwracał się m.in. do tych absolwentów szkoły, dziś urzędników, którzy przyczynili się do jej gruntownej modernizacji, np. poprzez realizację inwestycji wybudowania okazałej sali gimnastycznej.            

    Wychowankowie I LO, wśród których jest również ks. Jan Piotrowski, wspominali ze łzami w oczach postać prof. Józefa Otłowskiego. – Dom państwa Otłowskich to była druga szkoła. Uczyliśmy się tam historii, języka polskiego, ale głównie życia – sięgał pamięcią ks. Piotrowski. – To był ,,tatuleniek” i ,,mamuleńka”, dwoje kochanych ludzi. Co niedziela szli miastem pod rękę do kościoła. Taki obraz tego domu zabrałem w całe kapłańskie życie.

    Na zjazd przyjechała również Joanna Mucha, minister sportu i turystyki, która naukę w liceum rozpoczynała 21 lat temu. – To były najlepsze lata mojego życia i myślę, że to się nie zmieni. Z tego czasu mam najwięcej wspomnień – przyznawała.

    Już za pięć lat kolejny zjazd, którego świętowanie zbiegnie się z jubileuszem 100-lecia istnienia szkoły. Już dziś organizatorzy apelują do młodszych roczników, aby zaangażowały się w prace nad przygotowaniem tego historycznego wydarzenia.

      Dawid Turowiecki   Dawid Turowiecki

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół