• facebook
  • rss
  • Proszę o świętość życia

    dodane 04.10.2012 00:00

    W Wyższym Seminarium Duchownym rozpoczyna się już 419. rok studiów i formacji. Na początku roku akademickiego z nowym rektorem płockiego seminarium duchownego ks. Markiem Jaroszem rozmawia ks. Włodzimierz Piętka.

    Ks. Włodzimierz Piętka: Ilu kleryków przygotowuje się do kapłaństwa w tym nowym roku akademickim?

    Ks. Marek Jarosz: – Ten rok rozpoczyna 65 alumnów, w tym 11 na roku pierwszym. Co ciekawe, w ostatnich latach klerycy przychodzący do seminarium, pochodzili przede wszystkim z miast, tym razem, w większości, pochodzą z parafii wiejskich. Nasi klerycy to w pewnym sensie niezwykli ludzie, ciekawi dla rozmówcy. Są trochę inni od swoich rówieśników: interesują się światem ducha, często są bardziej wrażliwi, chętni do pomocy i służenia innym. Nie chcą się zadowolić jedynie sukcesem zawodowym lub materialnym, ale w życiu szukają czegoś więcej. Wydaje mi się, że jest to dobry fundament do rozwoju powołania. Seminarium ma pomóc im w jeszcze głębszym wydobyciu pozytywnych cech.

    Czy tylko rektor i seminarium wychowują przyszłych kapłanów?

    – Przede wszystkim seminarium nie jest wyłącznie moje, ale nasze. To prawda, że główny ciężar formacji kandydatów do kapłaństwa spoczywa na wychowawcach i profesorach. Ale zauważmy, że w ciągu roku prawie jedna trzecią czasu klerycy spędzają poza seminarium. Skoro tak, to ważny jest tu wpływ również innych środowisk: rodziny, parafii, księży, znajomych. Jako rektor chciałbym pomóc w integracji formacji seminaryjnej i pozaseminaryjnej. Tu realizujemy program wychowawczy i formacyjny, ale ważne są dla nas zwyczajne spotkania z księdzem proboszczem, wikariuszem, ich świadectwo wiary, i to, co mówią i myślą o Kościele.

    Jeśli seminarium jest „nasze”, jakie jest przesłanie nowego rektora do diecezji?

    – Chciałbym prosić o świętość życia nas wszystkich: kapłanów i świeckich, bo z niej rodzą się powołania. Gdzie jest świętość i pogłębione doświadczenie Boga, tam ludzie mają świadomość, że powinni troszczyć się o powołania i je rodzić. Byłoby dobrze, gdyby rodzina czująca się częścią Kościoła pamiętała o zobowiązaniach wobec wspólnoty wierzących. Powinna być gotowa do poświęcenia i uczenia postawy ofiary, które są niezbędne na drodze powołania. To przede wszystkim rodzina ma nauczyć kandydata do kapłaństwa, że posługa księdza jest przede wszystkim zaszczytną służbą, byciem dla innych. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół