• facebook
  • rss
  • Przedszkole jak dom

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 38/2012

    dodane 20.09.2012 00:00

    Wychowanie. Nawet najlepsze nie zastąpi rodziców, ale kierując się wyraźnym systemem wartości, może w tym bardzo pomóc. Taką szansę dają niepubliczne placówki katolickie.


    Jeszcze nie można powiedzieć, że rodzą się jak grzyby po deszczu, ale faktem jest, że od 1 września w naszej diecezji rozpoczęły działalność aż dwa przedszkola parafialne. Siedziby Niepublicznego Katolickiego Przedszkola „Faustynka” w Pułtusku-Popławach oraz Przedszkola „Dzieciątka Jezus” przy parafii Świętej Rodziny w Mławie w tych dniach zostały uroczyście poświęcone. Podobne placówki dla maluchów są już prowadzone przez zakony żeńskie: Wspomożycielki Dusz Czyśćcowych w Zakroczymiu, służki w Pułtusku i Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Starej Białej 
k. Płocka. Wszystkie są znakomitą inwestycją: w człowieka.


    Ma sens


    Przedszkola sióstr, szczególnie istniejące dłużej – w Pułtusku i Zakroczymiu, na dobre zakorzeniły się w świadomości mieszkańców tych miast. Mają już bogate doświadczenie i wypracowane własne metody wychowawcze. Jak z pewnej perspektywy czasowej patrzą na pracę z najmłodszymi przedszkolanki w habitach? 
– Jeśli jako siostry pracujemy np. w domu pomocy społecznej i przygotowujemy ludzi chorych do dobrej śmierci, to tu, w naszym przedszkolu, przygotowujemy dzieci do życia. Ta praca daje ogromną satysfakcję, bo każde dziecko, także stwarzające problemy wychowawcze, jest piękne i dobre, tylko trzeba w nim to odkryć – mówi s. Urszula Cieślik, przełożona domu, kierująca placówką Zgromadzenia Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych. Od 10 lat w Zakroczymiu działa przedszkole noszące imię Wandy Olędzkiej, ich założycielki. Wydaje się, że charyzmatowi tego zgromadzenia nie po drodze z opieką nad dziećmi, ale życie pokazało coś innego. Już dawniej, przez ponad 40 lat wspomożycielki prowadziły w Zakroczymiu ochronkę, bo tego potrzebowali tutejsi mieszkańcy. Obecnie przedszkole działa już 10 lat.
– Naprawdę było warto, choćby dla jednego dziecka, które bardzo się zmieniło – mówi o założeniu placówki w Starej Białej, s. Tobiasza, ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. 
Od trzech lat prowadzi ono, jak dotąd jedyne, przedszkole katolickie w Płocku. Jego powstanie związane było w dużym stopniu z dotychczasowym charakterem pracy zakonnic, prowadzących Dom Samotnej Matki. W zajęciach przedszkolnych uczestniczą więc zarówno dzieci z gminy, jak i maluchy, które czasowo tu mieszkają ze swoimi mamami. – Nie ma jednak podziałów. Te „nasze” dzieci wiele przeszły, ale po okresie adaptacyjnym, spędzonym u nas, wchodzą normalnie w grupę rówieśników, a my staramy się nadrobić z nimi różne zaniedbania. Widać, jak na początku były skorupą, która często już po pół roku się otwiera – zauważa przełożona domu w Starej Białej, kierująca przedszkolem o nazwie „Miłosierdzie”.


    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół