• facebook
  • rss
  • Mogiły na dnie rzeki

    Ks. Radek Dąbrowski


    |

    Gość Płocki 36/2012

    dodane 06.09.2012 00:00

    W dziejach Duninowa kościołów było pięć – twierdzą historycy. Zweryfikować tego niepodobna, bo fundamenty trzech pierwszych świątyń są dziś w odmętach Wisły.


    Potężny, wzniesiony z cegły kościół w Nowym Duninowie widać z daleka. Ma 101 lat i jest piątym w dziejach tej miejscowości. Pierwsze trzy kościoły usytuowane były tuż nad Wisłą. Zrezygnowano jednak z tej lokalizacji i budowę dzisiejszej świątyni rozpoczęto w znacznej odległości od rzeki. Wtedy, w 1912 roku, gdy dokonywano konsekracji kościoła, nikt nie przypuszczał, że Wisła „przyjdzie” pod same mury – jak za dawnych lat.


    Nad wodą deski próchnieją


    O pierwszej świątyni wiadomo tylko tyle, że była i… spróchniała. O drugiej – że istniała od XV w. pod wezwaniem św. Mikołaja Biskupa i z czasem... też spróchniała. Podjęto zatem budowę kolejnej.
Kronika parafialna mówi, że trzeci kościół na piaszczystym pagórku nad Wisłą zbudowano w 1596 roku (taka data widniała ponoć na wejściowych drzwiach). Dostawienie dzwonnicy i kostnicy cmentarnej było kontynuacją prac nad poświęconym terenem i budynkami. Czas świetności nie trwa jednak długo. Ponad 200 lat później akta wizytacyjne opisują stan drewnianego kościoła znów jako katastrofalny, i nie tłumaczy tego prawdopodobny pożar z 1812 roku. 


    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół