• facebook
  • rss
  • Potęga żywiołu

    Wojciech Ostrowski

    |

    Gość Płocki 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    – To był Armagedon – mówili niektórzy, gdy silny wiatr i ulewny deszcz spadły na nasz region, wyrządzając szkody.

    W niedzielę 29 lipca między innymi nad Przasnyszem i jego okolicą przeszła potężna nawałnica. Gwałtowna wichura łamała i wyrywała drzewa z korzeniami. Uszkodzeniu uległo wiele dachów, m.in. na budynku przasnyskiego LO. Jak twierdzą świadkowie, duże arkusze blachy z tego dachu zostały oderwane i wirowały w powietrzu z taką łatwością, jakby to były piórka. Bardzo ucierpiał też park miejski, gdzie powalonych zostało wiele potężnych, wiekowych drzew. Wichurze towarzyszyły grad i ulewa, która swą intensywnością przypominała ścianę wody. Wyglądając przez okno, nie można było dostrzec znajdujących się po drugiej stronie ulicy domów. W ciągu kwadransa spadło około 18 litrów wody na metr kwadratowy.

    Grozę dodatkowo wzmogły towarzyszące nawałnicy ciemności. Ogólne wrażenie było tak niesamowite i przerażające, że niektórzy przasnyszanie to, co zobaczyli, nazwali wręcz Armagedonem. Tak potężnej nawałnicy chyba jeszcze w Przasnyszu nigdy dotąd nie było. Pełne ręce roboty przy usuwaniu jej skutków mieli strażacy. Jak powiedział na antenie Polskiego Radia rzecznik komendanta Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, jednym z trzech powiatów, w których odnotowano tego dnia największe zniszczenia był właśnie powiat przasnyski. Wojewoda mazowiecki powołał komisje do szacowania strat w rolnictwie, między innymi na terenie gmin: Czernice Borowe, Serock, Nasielsk, Świercze i Naruszewo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół