Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Potęga żywiołu

– To był Armagedon – mówili niektórzy, gdy silny wiatr i ulewny deszcz spadły na nasz region, wyrządzając szkody.

W niedzielę 29 lipca między innymi nad Przasnyszem i jego okolicą przeszła potężna nawałnica. Gwałtowna wichura łamała i wyrywała drzewa z korzeniami. Uszkodzeniu uległo wiele dachów, m.in. na budynku przasnyskiego LO. Jak twierdzą świadkowie, duże arkusze blachy z tego dachu zostały oderwane i wirowały w powietrzu z taką łatwością, jakby to były piórka. Bardzo ucierpiał też park miejski, gdzie powalonych zostało wiele potężnych, wiekowych drzew. Wichurze towarzyszyły grad i ulewa, która swą intensywnością przypominała ścianę wody. Wyglądając przez okno, nie można było dostrzec znajdujących się po drugiej stronie ulicy domów. W ciągu kwadransa spadło około 18 litrów wody na metr kwadratowy.

Grozę dodatkowo wzmogły towarzyszące nawałnicy ciemności. Ogólne wrażenie było tak niesamowite i przerażające, że niektórzy przasnyszanie to, co zobaczyli, nazwali wręcz Armagedonem. Tak potężnej nawałnicy chyba jeszcze w Przasnyszu nigdy dotąd nie było. Pełne ręce roboty przy usuwaniu jej skutków mieli strażacy. Jak powiedział na antenie Polskiego Radia rzecznik komendanta Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, jednym z trzech powiatów, w których odnotowano tego dnia największe zniszczenia był właśnie powiat przasnyski. Wojewoda mazowiecki powołał komisje do szacowania strat w rolnictwie, między innymi na terenie gmin: Czernice Borowe, Serock, Nasielsk, Świercze i Naruszewo.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy