Nowy numer 21/2018 Archiwum

Przeszłość jak żywa

Już po raz drugi w ciekawy sposób, w dwóch odsłonach, przypomniano bitwę przasnyską z 1915 r.

Wmieście nad Węgierką słychać było huk eksplozji i wystrzałów. Wśród kłębów dymu i płomieni, tak jak 97 lat temu, starły się ze sobą oddziały carskie i pruskie. W Przasnyszu i Chojnowie, niedaleko Czernic Borowych, członkowie grup rekonstrukcji historycznej przypomnieli wydarzenia, które rozegrały się w pierwszych miesiącach I wojny światowej.

W Chojnowie

Już we wrześniu 1914 r. ziemia przasnyska znalazła się w zasięgu działań wojennych. Spowodowały one eksodus ludności cywilnej, w której rolę podczas „Pikniku historycznego w Chojnowie” wcielili się aktorzy z przasnyskiego amatorskiego Teatru Trzech Pokoleń oraz wolontariusze. Podczas zażartych walk miasto wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. W lutym, a później w lipcu 1915 r. miały miejsce dwie bitwy przasnyskie, zaliczane do najkrwawszych bitew I wojny światowej. Dlatego pierwsza z nich bywała nawet nazywana Marną Frontu Wschodniego. Przasnysz i wiele okolicznych wsi zostało wtedy niemal doszczętnie zniszczonych. Te dramatyczne wydarzenia zrekonstruowano w Chojnowie w formie ośmiu wojennych epizodów, wśród których szczególne wrażenie wywarł moment uratowania obrazu Matki Bożej z płonącego kościoła w Czernicach Borowych. Inscenizację uświetniła swym udziałem znana aktorka Anna Milewska. Zagrała ona rolę swej kuzynki Haliny Bojanowskiej, która zasłużyła się podczas I wojny światowej, m.in. niosąc pomoc rannym. Obok Przasnyskiego Stowarzyszenia Historii Ożywionej w wydarzeniu wzięło udział kilka innych grup rekonstrukcji historycznej.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma