• facebook
  • rss
  • Gdzie trzmielojad i czapla siwa

    Agnieszka Kocznur

    |

    Gość Plocki 29/2012

    dodane 19.07.2012 00:33

    Turystyka. Wakacje i piękna pogoda zachęcają nas do podróży i większej aktywności. Zanim zdecydujemy się na odległe wojaże, warto przyjrzeć się atrakcjom na każdą kieszeń, jakie mamy na wyciągnięcie ręki. Jeziora, rzeki, parki, doliny, a nawet głębokie wąwozy można odkryć niedaleko Płocka.

    Nie za górami, nie za lasami, ale całkiem blisko, bo około 12 km od Płocka zaczyna się Szwajcaria, a dokładnie mazowiecka Szwajcaria, bo tak nazywana jest ta zielona kraina. To malowniczy teren, przez który płynie kręta rzeka Skrwa Prawa i roztacza się jeden z najpiękniejszych obszarów Mazowsza. Chociaż wyjątkowy w skali województwa i z bogatą ofertą turystyczną, wciąż jeszcze nie jest on do końca odkryty.

    Co w parku piszczy?

    Aby poznać walory krajobrazowo-turystyczne tego regionu, trzeba udać się w zachodnią część powiatu płockiego. Mazowiecka Szwajcaria leży nad Wisłą w odległości kilkunastu kilometrów od Płocka. Zlokalizowana jest niemal w całości na terenie gminy Brudzeń Duży i rozciąga się wzdłuż meandrującej Skrwy, aż do jej ujścia do Wisły. To tu znajduje się Brudzeński Park Krajobrazowy – największa atrakcja tego obszaru, który usiany jest pomnikami przyrody. „Park jest przyjazny przybyszowi. Miejskie płockie autobusy sięgają do jego obrzeży. Choć w większej zgodzie z przyrodą można tu w pół godziny dojechać z Płocka rowerem lub hulajnogą. W Murzynowie, u ujścia Skrwy Prawej, jest przystań żeglarska oraz zaprasza tu do odwiedzenia Mazowiecki Ośrodek Geograficzny Uniwersytetu Warszawskiego z ciekawymi zbiorami regionalnej chaty. Jest szkółka jeździecka w Cierszewie, rozszerza się sezonowa oferta gastronomiczna. Park jest przyjazny, bo na małym skrawku polskiej ziemi gromadzi tak wiele dóbr” – takimi słowami przekonująco opisywał go, w jubileuszowym albumie wydanym z okazji 20-lecia istnienia parku, Witold Lenart – pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego, jeden z założycieli parku. Na jego terenie zarejestrowano łącznie około tysiąc gatunków zwierząt lądowych i wodnych. Wśród zbiorowisk leśnych spotkamy dziki, sarny, lisy i borsuki, a w rzekach – ryby, bobry i wydry. Torfowiska i małe oczka wodne tworzą raj dla żab i ropuch. Ale bez wątpienia królują tu ptaki, których naliczono około 150 gatunków, w tym z ciekawszych można wytropić: kormorana, czaple siwą i białą, łabędzia niemego, trzmielojada czy zimorodka.

    Dla twardzieli i nie tylko

    Jak podkreśla Witold Lenart, najwięcej radości przynosi wędrówka po parkowych szlakach dawniej założonych przez płockich odkrywców nadskrwiańskich krajobrazów. Można chodzić wzdłuż i w poprzek doliny. Kajak posłuży do spływu, rower do wymagającej tężyzny przejażdżki. Potem można łatwo wrócić do miasta lub rozsianych wokół parku wsi. Do odkrywania turystycznych szlaków gorąco zaprasza także szef Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego – Ludwik Ryncarz, który jest z nim związany od momentu jego powstania, czyli 1988 roku. – Wszystkim polecam spływy kajakowe po Skrwie Prawej. Dla twardzieli – odcinek od Parzenia do Radotek. Skrwa ma tam charakter rzeki górskiej. Trzeba zachować czujność. Jest wiele naturalnych przeszkód ze zwalonych drzew. Kajaki trzeba przez nie przeciągać lub przenosić brzegiem, ale to dodatkowa atrakcja – wyjaśnia. Jednocześnie dodaje, że są też bardziej spokojne „wodne ścieżki”. – Od Radotek do ujścia Skrwy do Wisły można sobie popłynąć rodzinnie, z dziećmi. Woda jest tam spokojna, a trasa praktycznie nie ma żadnych przeszkód, za to czeka nas dużo wiosłowania – mówi „Gościowi” Ludwik Ryncarz. Kajaki niedrogo można wypożyczyć w marinie „Murzynowo”. Szczegóły najlepiej wcześniej ustalić z Adrianną Sobaszek (tel. 663900218). – Przez park biegnie też czerwony szlak turystyczny im. Bolesława Krzywoustego. Można go pokonywać pieszo lub rowerem, chociaż w niektórych miejscach rower także trzeba przeprowadzić – zaznacza szef brudzeńskiego parku.

    Na żagle i wodne skutery

    Dla amatorów sportów wodnych, tych trochę bardziej zaawansowanych, atrakcji nie zabraknie u ujścia Skrwy do Wisły w Murzynowie, położonym 8 km od Płocka. Znajduje się tam stanica wodna, która ofertą przyciągać niebawem będzie turystów z kraju i zagranicy. – Zapraszamy do nas gości zarówno przypływających, jak i przyjeżdżających. Dla jednych mamy nowoczesne pomosty, dla drugich ogrodzony teren, możliwość parkowania samochodu, camping oraz pole namiotowe. Dla wszystkich przygotowane są nowoczesne kabiny natryskowe i sanitariaty – rekomenduje swój ośrodek Krzysztof Sobaszek, pasjonat żeglarstwa i właściciel mariny. W tawernie na głodnych gości czeka specjalność terenu – dania rybne. Działająca tam od 2003 r. marina, wyposażona jest w pomosty do cumowania jachtów i łodzi motorowych, zaplecze socjalne oraz sprzęt wodny: kajaki, jachty i skutery wodne. Marinę czeka jednak poważna zmiana. W zeszłym roku Adam Struzik, marszałek województwa, podpisał umowę, dzięki której ma powstać tu hotel ze 120 miejscami noclegowymi, przystanią wodną, salą konferencyjną i restauracją, a także salą sportową, oraz hangarem dla sprzętu pływającego. W dalszej kolejności ma powstać także SPA, siłownia, kręgielnia oraz dwa boiska do siatkówki i koszykówki. Warta około 30 mln zł inwestycja, wsparta poprzez dotacje unijne, robi duże wrażenie, być może przyciągnie pod Płock więcej turystów i wypromuje „naszą Szwajcarię”.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół