• facebook
  • rss
  • To wasze święto!

    Agnieszka Małecka

    |

    Gość Płocki 28/2012

    dodane 12.07.2012 00:15

    Jeśli przyjąć, że można się zmęczyć „pozytywnie” i twórczo, to właśnie z takim dobrym zmęczeniem opuszczali V Diecezjalny Festiwal Młodych jego uczestnicy.

    Oni – kilkaset młodych ludzi – poświęcili czas i wnieśli swoje talenty i energię; dla nich otworzyły swe podwoje miasto Płock, parafia św. Józefa, ośrodek „Studnia” i płocka „Siedemdziesiątka”; dla nich przez te pięć dni byli towarzyszący im księża, instruktorzy warsztatów i zespoły muzyczne (o tym, jak młodzi przeżywali FM fotoreportaż i sonda w środku numeru); dla nich, wreszcie, wykonano olbrzymią pracę, by festiwal doszedł do skutku. – To było wasze święto – podkreślał na zakończenie wydarzenia diecezjalny duszpasterz młodzieży, a także inspirator i koordynator Festiwalu ks. Rafał Grzelczyk. I to prawda, bo młodzież nie była tu tylko biernym odbiorcą, ale współtworzyła to wydarzenie: w wolontariacie i na festiwalowej scenie. Tak się stało na przykład w sobotni wieczór, kiedy grupa złożona z ciechanowskich zespołów tańca nowoczesnego „Funny” i „Funny Junior”, razem z muzykami z formacji „Chajim” pokazała imponujące widowisko taneczno-muzyczne pt. „Młodzi, gniewni, pozytywni” – rzecz o miłości i odrzuceniu, samotności i bliskości, gniewie, lęku, dobrych i złych decyzjach.

    Scenariusz, który powstał przy współpracy Jolanty Szlagowskiej, Rafała Sawki, Cezarego Skrzypczyńskiego i ks. Grzegorza Walczaka, to swoisty kolaż znakomitych przebojów muzycznych, dynamicznej choreografii i krótkich, ale mocnych komentarzy, jak choćby ten: „Czarne, białe, szare, pod jakim kolorem byś się podpisał, gdybyś wiedział, że oznaczają one: dobry, zły, nijaki? Trudno nie pić, jak pije pięć osób, a ja jestem sam, trudno nie zapalić, jak palą wszyscy. Ale możesz to zrobić, możesz nie być nijaki! Możesz być kimś!”. Również grupa młodzieży przygotowała plan gry, która nosi tytuł „Wyzwanie”, a której stawką jest wyjazd na ŚDM do Rio de Janeiro w 2013 r. Jej scenariusz ma cechy dobrej książki kryminalnej: oto na Uniwersytecie Katolickim w Rio pewien matematyk ma wiedzę o tym, co może uniemożliwić pielgrzymkę Ojca Świętego, ale zostaje porwany – trzeba go odszukać i zapobiec zagrożeniu. W przedostatni dzień Festiwalu odbył się drugi etap gry, z którego zwycięsko wyszło siedem trzyosobowych patroli. „Gra o Rio” to forma ewangelizacji i promowanie ŚDM, podkreśla ks. Jacek Gołębiowski, który czuwa nad jej przebiegiem. Z całej gamy festiwalowych spotkań, zajęć i wydarzeń uczestnicy zabrali ważne przesłanie – chrześcijaństwo to droga niełatwa, ale dobrze przeżywana daje radość i autentyczny rozwój. Jest stylem życia, stylem pięknym, ciekawym i możliwym również dzisiaj, jak podkreślał bp Piotr Libera podczas Mszy św., której przewodniczył na zakończenie Festiwalu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół