• facebook
  • rss
  • Duchowe pokrewieństwo

    Ks. Włodzimierz Piętka

    |

    Gość Płocki 27/2012

    dodane 05.07.2012 00:15

    Blisko siebie stoją dwie świątynie: drewniana i murowana, stara i nowa. Ta ostatnia przeżywa właśnie srebrny jubileusz konsekracji.

    To dobry moment, aby odpust świętych Piotra i Pawła oraz 25. rocznica poświęcenia kościoła stały się dla rodzin parafii świętem dziękczynienia Bogu za dzieło świątyni oraz ich duchowego wzmocnienia – mówi o obchodach jubileuszowych w parafii Zawidz Kościelny jej proboszcz, ks. Józef Łozecki. 29 czerwca dziękowano w parafii św. Marcina za poświęcenie kościoła, którego w 1987 r. dokonał bp Zygmunt Kamiński, a także świętowano małżeńskie jubileusze. Przy ołtarzu stanęło 30 par. Podwójne świętowanie: kościelne i małżeńskie wydaje się właściwe dla tego miejsca, bo tu obok siebie od dawna stoją rzeczy stare i nowe, jak choćby zabytkowe, odnowione ołtarze ze starego kościoła we wnętrzu dużego nowego. – To są perełki tej świątyni – podkreśla ks. proboszcz. Wśród nich zachwyca zwłaszcza ołtarz św. Marcina. Jest jeszcze inne sąsiedztwo, bo kościół jest otoczony wieńcem 14 kaplic drogi krzyżowej. – Kiedyś w Zawidzu było zagłębie rzeźbiarzy.

    Obecnie pozostali nieliczni, ale śladem ich działalności są właśnie te stacje okalające nowy kościół. Naturalnej wielkości rzeźby wykonali twórcy ludowi z terenu parafii – mówi ks. Łozecki. W każdy piątek sierpnia odprawiana jest tu Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości w ojczyźnie i zgody w rodzinach. Wreszcie jest drewniany kościół i dzwonnica. Dla starego zabytku z 1742 r. byłoby lepiej, gdyby został przeniesiony do innego, godnego miejsca, aby tam odpowiednie służby konserwatorskie mogły go ratować. Mimo starań księdza proboszcza, stary kościół wciąż czeka na lepsze czasy. Z jednej strony Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wykreśla obiektu z rejestru zabytków, z drugiej – nie przyznaje dotacji podmiotom, które starają się o przeniesienie go do skansenu. Wciąż więc obok murowanej świątyni stoją niszczejący kościół i dzwonnica. Nowa świątynia liczy już sobie 25 lat. Została zbudowana w latach 1982–1987 staraniem ks. kan. Włodzimierza Załęskiego, z udziałem, troską i pomocą parafian, według projektu architekta Jana Laubego i konstruktora Andrzeja Żurawskiego. – W tych murach jest ukryte działanie Opatrzności i ogromna dobroć ludzi. Zaczynaliśmy budowę w trudnych latach 80. Najpierw musieliśmy wykonać badania geologiczne, było wiele biurokracji i przeszkadzania, choćby ze strony milicji. Ale ludzie mieli dobrą wolę, dlatego prosiłem ich o pomoc i ją otrzymywałem. Dziełu budowy towarzyszyło wielkie duchowe wsparcie, zwłaszcza modlitwa i cierpienie chorych parafian – wspomina lata budowy kościoła ks. kan. Załęski. Powierzchnia świątyni to ponad 800 mkw, a jej wieża liczy 27 m wysokości. Podobny kościół, bo zaprojektowany przez tego samego architekta, został zbudowany w Glinojecku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół